[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Ambasadorowie

Słowa: Jacek Kaczmarski
Muzyka: Jacek Kaczmarski
Wykonawca: Jacek Kaczmarski
Metrum: 4/4
1.
Jeszcze pod ręką globus - z taką mapą świata,
 
Na jaką stać strategię, plany i marzenia.
 
Jeszcze insygnia władzy, sobolowa szata,
 
Gęsty, trefiony włos i ręki gest bez drżenia.
 
Jeszcze w zasięgu dłoni zegar - jeszcze wcześnie,
 
Pewności siebie ruch wskazówki nie odbiera.
 
Wzrok - lustro duszy - widzi wszystko nawet we śnie,
 
Któremu spokój niesie Cyfra i Litera.
 
Ref:
Tyle zrobili już, jak na swe młode lata,
 
Ulega dziejów wosk ich nieomylnym śladom -
 
To George de Selve - obiecujący dyplomata
 
I Jean de Dinteville - francuski ambasador.
 
2.
Dyskretny przepych - tylko echem dostojeństwa,
 
Turecki dywan, włoska lutnia - znak obycia.
 
W milczących ustach bezwzględnego smak zwycięstwa,
 
W postawach - wielkość - osiągnięta już za życia.
 
Ciężka kotara obu wspiera tym - co kryje.
 
Patrzą przed siebie śmiało, pewni swoich racji,
 
Wszak dyplomacja włada wszystkim dziś - co żyje,
 
A oni - kwiat szesnastowiecznej dyplomacji!
 
Ref:
Nie wiedzą, co to ból, co dżuma, albo katar.
 
Zachciankom wielkich - świat uczyni zawsze zadość!
 
To George de Selve - obiecujący dyplomata
 
I Jean de Dinteville - francuski ambasador.
 
3.
Lecz w nastrojonej lutni nagle struna pęka
 
I żółkną brzegi kart w otwartej wiedzy księdze…
 
Za krucyfiksem błądzi mimowolnie ręka
 
Strzałka zegara iść zaczyna coraz prędzej!
 
Straszliwy kształt przed nimi zjawia się w pół kroku
 
I niszczy spokój - czy artysta się wygłupia?
 
Nie, to nie żart! Na kształt ten trzeba spojrzeć z boku!
 
Żeby zobaczyć jasno, że to czaszka trupia!
 
Ref:
Byli - i nie ma ich, ach - cóż za wielka strata!
 
Jak nazywali się? Któż dzisiaj tego świadom?
 
Ach! George de Selve! Obiecujący dyplomata…
 
Ach! Jean de Dinteville, francuski ambasador…
 
[Powrót][Popraw piosenkę]