[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Autobiografia

Wykonawca: Perfect
1.
Miałem dziesięć lat, gdy usłyszał o nim świat
 
W mej piwnicy był nasz klub
 
Kumpel radio zniósł, usłyszałem "Blue Suede Shoes"
 
I nie mogłem w nocy spać
 
2.
Wiatr odnowy wiał, darowano reszty kar
 
Znów się można było śmiać
 
W kawiarniany gwar jak tornado jazz się wdarł
 
I ja też, chciałem grać
 
3.
Ojciec Bóg wie gdzie martenowski stawiał piec
 
Mnie paznokieć z palca zszedł
 
Z gryfu został wiór grałem milion różnych bzdur
 
I poznałem co to seks
 
4.
Pocztówkowy szał, każdy z nas ich pięćset miał
 
Zamiast nowej pary jeans
 
A w sobotnią noc był Luksemburg, chata, szkło
 
Jakże się chciało żyć
 
Ref:
Było nas trzech, w każdym z nas inna krew
 
Ale jeden przyświecał nam cel
 
Za kilka lat mieć u stóp cały świat
 
Wszystkiego w bród
 
Alpagi łyk i dyskusje po świt
 
Niecierpliwy w nas ciskał się duch
 
Ktoś dostał w nos, to popłakał się ktoś
 
Coś działo się
 
5.
Poróżniła nas, za jej Poli Raksy twarz
 
Każdy by się zabić dał
 
W pewną letnią noc gdzieś na dach wyniosłem koc
 
I dostałem to, com chciał
 
Powiedziała mi, że kłopoty mogą być
 
Ja jej, że egzamin mam
 
Odkręciła gaz Nie zapukał nikt na czas
 
Znów jak pies byłem sam
 
Ref:
Stu różnych ról, czym ugasić mój ból
 
Nauczyło mnie życie jak nikt
 
W wyrku na wznak przechlapałem swój czas
 
Najlepszy czas
 
W knajpie dla braw Klezmer kazał mi grać
 
Takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
 
Pewnego dnia zrozumiałem, że ja
 
Nie umiem nic
 
Ref:
Słuchaj mnie, tam! Pokonałem się sam
 
Oto wyśnił się Wielki Mój Sen
 
Tysięczny tłum spija słowa z mych ust
 
Kochają mnie
 
W hotelu fan mówi: "Na taśmie mam
 
To, jak w gardłach im rodzi się śpiew"
 
Otwieram drzwi i nie mówię już nic
 
Do czterech ścian
 
[Powrót][Popraw piosenkę]