Cd
C Tam gdzie najtdęższej sośnie
GC
GUpić się czCasem zdarzy
adGd
a Gdzie wiatr jak wdinem z morzaG jodem dmide
Cd
C Gdzie wierzba ndad strumykiem
GC
G Rozgrzane chłCodząc stopy
adGd
a Północ bez trdudu dojrzyG w ładny dzideń
Ca
C Rzeźbiarz zamaorski sławny
dG
d Przemierzał kiGedyś lata
CadG
C Wilgotnych bautów znaczył każdy krdokG
FCdC
F ZakatarzConym marszem ddo domu swCego wracał
dCdCC7+
d Zgubił cudCownych lustder stCoC7+
CG
C W najpiękniejszym spGośród luster
ae
a Zanurzyłem dzbeany puste
FCe
F Zanim słońce cCicho wzeszło na pogeodę
dG
d Dzbany młodość dGopijały
Ca
C W świat odbity świaat wspaniały
dGa
d Wrysowałem swGe odbicie młaode
Cd Kiedyś już późnym latem
GC Na liście jesień spadła
adGd I po swojemu splotła wystrój dnia
Cd Jak dzikich kaczek stado
GC Z odlotem się wstrzymała
adGd By się w mym lustrze przejrzeć jeszcze raz
Ca I każdy kto przechodził
CadG Rumieńcem barw wytaczał obraz swój
FCdC I tylko zima biała odbicia nie znalazła
dCdCC7+ Znalazła chłodnych powiek lód