CaMrok zapCada, ciemna naoc
dGGwiazdy jduż na niebie świGecą
CaWięc świCatła jest co niaeco
GWięc czGemu to plugastwo pęta się?!
CNie lCubię wampirów jak jasna cholera
FCJak spFotkam, natrzaskam po rCyju!
EATo strEaszna hołota, bo brzAydsza od błota
DGA wszDystkim się rzuca na szGyję!
CNie lubię wampirów, bo ryje to brzydkie
FCA zęby ma gorsze od zwierzy
EATe zęby wystają — zahaczy w tramwaju
DGI robią się dziury w odzieży!
G
GAjajajajaj, jak ja ich nie lubię!
GCzemu to łazi takie głupie?
GGębę ma, jakby ukradł małpie
GZęby takie, że w plecy się podrapie
CNie lubię wampirów i innych straszydeł
FCJak spotkam, łeb wyrwę z płucami!
EABo wyje to w nocy, nie wiadomo po co
DGI zgrzyta o marmur zębami!
CJa wstaję codziennie na siódmą do pracy
FCZ siekierą się w nocy nie pętam
EAJa wyspać się muszę, lecz kiedyś się wkurzę
DGWytłukę w niedziele i święta!
GAjajajajaj, jak ja ich nie lubię!
GCzemu to łazi takie głupie?
GGębę ma, jakby ukradł małpie
GZęby takie, że w plecy się podrapie