[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

O braciach którzy pytali się

1.
Wyszli bracia, wiatr we włosach, co za czas,
 
W oczach gwiazdy i drzewa na spodzie,
 
Pochyleni, zanurzeni po pas,
 
Brodzą w nocy czerwcowej jak w wodzie.
 
Zatrzaśnięte na krzyż okiennice,
 
Nieskoszony jescze zapach łąk
 
I już płoną pozrywane księżyce
 
W białych lampach zamkniętych rąk.
 
Ref:
A z miłością się nie jest, czy jest,
 
Powiedz pierwszy, z kochania słyniesz.
 
Jeśli nie ma, to i tak szkoda łez,
 
Jeśli jest, to i tak kiedyś minie.
 
Wędrowali tak pewnego dnia,
 
Wędrowali tak w głębokie sny.
 
Pierwszym bratem chyba byłem ja,
 
Drugim bratem pewnie byłeś ty.
 
2.
Czy to życie jest, czy tylko sen,
 
Pomyśl pierwszy, potem ja pomyślę.
 
I dziwili się to tamten, to ten,
 
Las się chwieje, jakby stał na Wiśle.
 
Mamy umrzeć, czy żyć dalej, może wiesz,
 
Rozważ pierwszy, potem ja rozważę,
 
A już spadał powoli jak zmierzch
 
Odgłos dzwonów bijących na twarze.
 
Ref:
A z miłością się nie jest, czy jest,
 
Powiedz pierwszy, z kochania słyniesz.
 
Jeśli nie ma, to i tak szkoda łez,
 
Jeśli jest, to i tak kiedyś minie.
 
Wędrowali tak pewnego dnia,
 
Wędrowali tak w głębokie sny.
 
Pierwszym bratem chyba byłem ja,
 
Drugim bratem pewnie byłeś ty.
x2
Zwrotka 4/4, refren 3/4.
[Powrót][Popraw piosenkę]