GCOpadły mgłGy i miasto ze snCu się budzi
GCKtoś tam Gcicho czeka by ktCoś powrócił
GDD7Do gwGiazd jest bliżej niDż kD7rok
GCPies się wGłóczy popod mCurami bezdomny
GDGNiesie Gsię tęsknota Dczyjaś na świata cztery Gstrony
GCA Ziemia tGoczy toczy swój Cgarb uroczy
GD
GToczy toczy się lDos
x2
GCTy co Gpłaczesz ażeby Cśmiać mógł się ktoś
GDJuż Gdość, już dość, już Ddość
GDNiech to Gwszystko przepadnie we Dmgle
GCZ dusznego snu już miasto się wynurza
GDSłońce wschodzi gdzieś tam
GCTramwaj na przystanku zakwitł jak róża
GDD7Uchodzą cienie do bram
GCCiągną swoje wózki dwukółki mleczarze
GDGNad dachami snują się sny podlotków pełne marzeń
GCA Ziemia toczy toczy swój garb uroczy
GCTy co płaczesz ażeby śmiać mógł się ktoś
GDJuż dość, już dość, już dość
GDNiech to wszystko zabierze już noc