[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Ostatnia mruczanka albo spleen Kubusia Puchatka

Słowa: Jacek Kaczmarski
Melodia oparta na: Kubuś Puchatek
Metrum: 3/4
1.
uchaj, Maleństwo, słuchaj dziecię,
 
Jak Mama Kangurzyca płacze…
 
Hohonie włóczą się po lesie,
 
Na próżno szuka cię Prosiaczek.
 
W gęstwinie jego hart nic niewart,
 
Gdy Krzyś się nudzi… bo - dojrzewa.
 
2.
Wielkie przekleństwo dorosłości
 
Określa marny los zwierzątek:
 
Królik Puchatka nie ugości,
 
A Kłapouchy straci wątek -
 
Nie będzie więcej filozofem,
 
Gdy Krzyś okaże się Krzysztofem.
 
3.
Zabawa się wypełni trwogą;
 
Krzysztof z Weltschmerzem się boryka -
 
Kłapouchemu urwie ogon,
 
Z wściekłością prztyknie w nos Królika,
 
A co najgorsze w tym przekleństwie —
 
Całkiem zapomni o Maleństwie.
 
4.
Tygrysek tranu nie dostanie,
 
(Namiętność całkiem nałogowa)
 
Z pomocą nie pospieszy ani
 
Z pigułką - Przemądrzała Sowa,
 
Kto zresztą wie, co stara bredzi,
 
Gdy nikt jej nigdy nie odwiedzi?
 
5.
Kubuś Puchatek, jak do trunku
 
Nad dzbankiem miodu łepek skłania.
 
Dla znacznie większych to rozumków
 
Sprawy są nie do rozwikłania.
 
Małe co nieco nie wyjaśni
 
Jakże tu żyć po śmierci… baśni.
 
6.
Kiedyś drewnianym pudłem duszy
 
Potrząśnie Krzysztof, jak skrzypcami.
 
Może się nawet trochę wzruszy,
 
Lecz raczej wzruszy ramionami.
 
Bo, chociaż baśń ożywią smyczki,
 
To tylko raz się gra w patyczki.
 
Wiersz napisany przez Jacka Kaczmarskiego, gdy już nie mógł śpiewać. Oficjalnie nie ma więc melodii. Ja zasugerowany tytułem śpiewam go na melodię Kubusia Puchatka, co wydaje mi się (wbrew pozorom) współbrzmi z tym tekstem.
[Powrót][Popraw piosenkę]