aGaGaKrwi, krwi, krwi krzyczał pan Zagłoba
GENa widok trupa pana Podbipięty
aGaGaKrwi zawrzasnęła Zbarska załoga
GCA Litwin chwiał się do krzyża przybity
daŚwięty Sebastian strzałami przeszyty
FEaGaSłodki, niewinny, cichy obojętny
aGaGaRycerz bez skazy co jak smok gruchotał
GECzerń co jest czerń dzisiaj nie ma czerni
aGaGaNa jasnej twarzy ślad grotu i cnota
GCKtórej się Longin radośnie wyzbyłby
daPo tym jak ciosem jednym zerwał trzy łby
FEaGaLudzi o których wierzył że niewierni
CGLecz przecież krew ta jest tak miła Bogu
CG7Że zaraz kreskę w niebieskim rejestrze
aCZarabiał szlachcic siekąc tępych wrogów
ECo tylko po to wschodzili w granice
aSłabej lecz wiecznej Rzeczypospolitej
FEaGaAby się mogła na ich trupach wesprzeć
aGaGaKiedy Zagłoba pił miód nie dla chamów
GEPicie to było inne niż Bohuna
aGaGaHoryłka, beczka dziegciu wymiar stanu
GCNieszczęśliwego dzielnego kozaka
daCo śmiał Kniaziównę kochać zawadiaka
FEaGaCham co boskiego się nie zląkł pioruna
CGI na paliki zaostrzone świeżo
CGGładko nizali się stron cierpiętnicy
aGKról płakał modlił się głęboko wierząc
FEŻe hekatomba historię oczyści
dEJak wiatr las czyści ze sczerniałych liści
FeaBy pole bitwy gniło dla winnicy
aGaGaKrwi, krwi, krwi krzyczał pan Zagłoba
GeI krew się lała sprawiedliwie, szczodrze
aGaGaLecz pan Longinus rycerstwa ozdoba
GCNie mógł pozornych tryumfów być już świadkiem
daGrymasem śmierci dając znak ukradkiem
FEaGaŻe wie zbyt wiele by było mu dobrze
x2