aEaDo nieba leci mały rycerz
aGCWybuchem rozerwany w strzępy
CdaW Rzeczypospolitej granice
aEaTureckie kładą się zastępy
aEaGPęka imperium pełne swobód
CGCRozerwą je sąsiedzi rychło
FCdaJak Basi rzekł tak powie Bogu
dEaPan Michał swoje credo: Nic to
aEaTrzęsie się z płaczu pan Zagłoba
aGCNad symboliczną Polski trumną
CdaI krwi nie woła — sam nad grobem
aEaBo umrzeć łatwo, żyć jest trudno
aEaGWięc szloch rycerskie trzęsie piersi
CGCKaja bohater się i nicpoń
FCdaWobec tak niepojętej śmierci
dEaO której Michał rzekł, że Nic to
aEaLecz nic to śmierć, czy nic to życie
aGCPotyczki, zwady i miłostki
CdaDo nieba leci mały rycerz
aEaDo nieba jest najbliżej z Polski
aEaGSwoje odsłuchał i odsłużył
CGCWiatraczkiem, sztychem, fintą płytką
FCdaI oto dzieło jego w gruzy
dEaWięc rację chyba miał, że Nic to
aEaNie znał mądrości swej żołnierzyk
aGCZajęty Baśką i szabelką
CdaNie wątpić, w sens ofiary wierzyć
aEaJest rzeczą łatwą — bywa wielką
aEaGLecz potem wbrew serc pokrzepieniu
CGCŁzę cenić tylko na policzku
FGCDI na niebieskim na sklepieniu
aEaWypisać krwią dewizę — Nic to