[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Pieśń o śnie

Słowa: Jacek Kaczmarski
Muzyka: Przemysław Gintrowski
Kapodaster: 2
1.
Z zimna drżąc przy domowym ognisku
 
Zasłuchani w głodowy kiszek marsz
 
Po ostatnim wypijmy kieliszku
 
Zanim świecy dotli się blask
 
Papierosa puśćmy dokoła
 
Przeczytajmy z zakazanych coś ksiąg
 
Bo nad ranem nikt przecież nie woła
 
Nikt nie wywoła nas stąd
 
Ref:
Gdzie łajdak pokaja się szczerze
 
Gdzie złodziej odda swój łup
 
Gdzie ktoś zanim powie nie wierzę
 
Świętemu upadnie do stóp
 
Gdzie krzywdy nie będą pomszczone
 
Lecz wynagrodzone do cna
 
Gdzie dziecko bezpiecznie zrodzone
 
Siądzie obok jagnięcia i lwa
 
2.
Otuleni w swoją obecność
 
Czując w ustach wspomnienia smak
 
Nie dbajmy o świadomą konieczność
 
Co w twarze sypie nam mak
 
Noc jest jedna i świt jest po nocy
 
Pod zamkniętą powieką trwa blask
 
I nikomu nie zabraknie pomocy
 
Dopóki nie zabraknie mu nas
 
Ref:
Gdzie zdrada to wtręt z obcej mowy
 
Podobnie jak przemoc i gwałt
 
Gdzie myśli nie chowa się w słowa
 
Lecz jawny jej daje się kształt
 
Gdzie rozpacz i ból są kojone
 
I żadna nie kala się łza
 
Gdzie dziecko bezpiecznie zrodzone
 
Siądzie obok jagnięcia i lwa
 
3.
Ktoś powie to senne marzenie
 
Nie ma nic prawdziwszego od snu
 
Więc w obecność swą otuleni
 
Wspólnie wyśnimy go tu
 
Ktoś powie to senne marzenie
 
Nie ma nic prawdziwszego od snu
 
Więc w obecność swą otuleni
 
Wspólnie wyśnimy go tu
 
[Powrót][Popraw piosenkę]