aE7aZdaobi mE7ego stołu blaat
ad
a Szkło po zagranicznym pdiwie,
daW ndim czerwony raóży kwiat
Ea
E Z pąka rodzi się cierplaiwie.
aE7aWięc pod czujnym okiem tym,
ad Piszę historyczną powieść,
daLecz nie mogę naprzód iść,
Ea Myląc prolog z epilogiem.
aE7aJuż przede mną kartek sto,
ad Nieprzebyte śnieżne dale,
daLecz dlaczego i mój los,
Ea W wątek się wplątuje stale?
aE7aCzemu wciąż się pragnę bić
ad Z przeciwnikiem wymyślonym,
daBohaterem nie chcąc być
Ea W stan spoczynku przeniesionym?
aPraawda i w zmyśleniu tkwi,
ad Ale powieść nie gotowa,
daWięc pozwólcie pisać mi
Ea Aż do ostatniego słowa.
aPraagnę, póki róży kwiat
ad Na mym stole czerwienieje,
daKrzyczeć, kiedy milczy świat,
Ea Szeptać, kiedy świat szaleje