[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Poeta i pan Strauss

Słowa: Krzysztof Daukszewicz
1.
Odchodził stary rok
 
Rozpoczynał się sezon
 
Na zjazdy i bale
 
A biedny stary Strauss
 
W roku pańskim bieżącym
 
Nie szykował się wcale
 
Przeminął dawny walc
 
I gdy świat gnał do przodu
 
By powitać rok nowy
 
Poeta kumpel z Polski wpadł
 
Z zaproszeniem do kraju
 
Na bal sylwestrowy
 
2.
Ten bal zaczynał się
 
Polonezem jak dawniej
 
Od sali do sali
 
Poeta mówił wiersz
 
Nie słuchany poemat
 
Ktoś potem pochwalił
 
A gdy się skończył pląs
 
I na minut piętnaście
 
Pary tańczyć przestały
 
Zza stołu krzyknął ktoś
 
Ty artysta opowiedz
 
Nam lepiej jakiś kawał
 
3.
Pomyślał stary Strauss
 
Jak to ciężko być dzisiaj
 
lyricznym poetą
 
Orkiestra disco gra
 
I nie przebijesz się wierszem
 
I prozą przez beton
 
I rzekł artyście Strauss
 
W sali gdzie się przedchwilą
 
Coś wiązać zaczęło
 
Twe życie to jest bal
 
Nie umowa o dzieło
 
Gdy sam jesteś dzieło
 
4.
A taniec dalej trwał
 
Bruderszaftów zastępy
 
Odkładały się w głowach
 
A jakiś starszy pan
 
W pas czerwony wplątany
 
Nad stołami szybował
 
A potem to był bal
 
Walc zapraszał do tańca
 
Lecz go nikt nie usłyszał
 
Poeta mówił wiersz
 
Jakiś pan artystę
 
Własnoręcznie uciszał
 
5.
Zezłościł się pan Strauss
 
Który miał nam przypomnieć
 
Swe modre Dunaje
 
Powiedział — co za kac
 
Wziął pół litra ze stołu
 
I zapłakał nad krajem[?]
 
Mój przedostatni walc
 
Który zbyt delikatnie
 
Prosił o ciszę
 
Mój przedostatni walc
 
Bo ostatni to chyba
 
Raj jeszcze usłyszę
 
 
6.
Karnawał skończył się
 
Zasypiając po szafach
 
Sukienki motyle
 
A poeta uczy się
 
Tańczyć w rytm rozespanych
 
fabrycznych syren
 
Karnawał skończył się
 
Zasypiają po szafach
 
Sukienki — motyle
 
Że nam się jeszcze chce
 
Tańczyć w rytm rozespanych
 
Fabrycznych syren
 
7.
Na, na, na…
 
[Powrót][Popraw piosenkę]