DGDSpójrz przez Dokno — wiosna śniGegi rozgDania
GDACoraz dłGuższe dniDe, wiatr cieplAejszy
DGDNa mnie czas, przyszła pora rozstania,
GDAWorek gotów do drogi w kącie leży
GADNie idź jGeszcze, jeszcze czAas, jeszcze zdDążysz
GDAJeszcze wiosna zbyt krótka, by jej wierzyć
GADhJeszcze śniGeg dość głębAoki, jeszcze błDoto na drhogach,
GADJeszcze mróz wieczorami się jeży
DGDJuż jaskółki gniazdo w oknie budują,
GDASłyszysz? Bocian na łące klekocze,
DGDDzikie gęsi po obłokach wędrują,
GDASpałaś już — pierwsza burza była w nocy
GADPopatrz — wiatr ciemne chmury nawiewa,
GDADzisiaj nie idź, posiedź ze mną jeszcze
GADhTyle miałam Ci do powiedzenia,
GADWidzisz, pada. Nie zdążysz przed deszczem
DGDMuszę iść, woła mnie chmurna przestrzeń,
GDAW przyszłym roku mogę nie dać już rady,
DGDPrzecież wrócę tu z ostatnim deszczem
GDAPrzecież wrócę do Ciebie jak zawsze.
GADWiem że wrócisz, ale zrozum obawę
GDAPrzecież Ciebie nie będzie pół roku
GADhTyle czasu nie widzieć twej twarzy…
GADIdź już. Może ten deszcz przejdzie bokiem