eH7e
eOto jest zbiór praw dżH7ungli — jak niebo wieczysty, niemeylny,
eH7eGeinie wilk, co je łamie; wH7ilk, co ich słucha jest szczęśleiwy i silny.
eH7eeH7CJak pneącza, co piH7eń opaseują, tak Preawo wkoło nas się wH7iniCe,
eH7CDeDeBo weilk jest sH7iłą drużCynDy, a seiła wDilka w drużeynie.
x2
eH7ePij do syta, lecz w miarę. Kąp się codziennie od kity do głowy,
eH7eA pomnij, że dzień jest od spania, a noc przeznaczona na łowy.
eH7eeH7CNiechaj się szakal łasi tygrysom! Lecz ty, gdy wyrośniesz, o, szczenię,
eH7CDeDePamiętaj, że wilk jest łowcą — i sam ma zdobywać jedzenie.
x2
eH7eGdy spotkają się dwa stada i nie chcą sobie ustąpić uprzejmie,
eH7eLeż spokojnie, bo może starszyzna bezkrwawo spór ten rozejmie.
eH7eeH7CNora jest wilka schronieniem, lecz gdy wykopał ją nazbyt widocznie,
eH7CDeDeRada mu prześle przestrogę, ażeby się przeniósł niezwłocznie.
x2
eH7eGdyś zaczął łów przed północą, milcz — nie budź lasu szczekaniem,
eH7eBo spłoszysz nam wszelką zwierzynę i my bez łupu zostaniem.
eH7eeH7CPoluj dla siebie, dla szczeniąt, dla druhów. Krew taka nie brudzi!
eH7CDeDeLecz bez potrzeby nie poluj! Po siedmiokroć wara polować na ludzi!
x2
eH7eGdy porwiesz zdobycz słabszemu, nie pożeraj wszystkiego w próżności.
eH7eNędzarz jest w Prawa opiece, zostaw mu choć skórę i kości!
eH7eeH7CZdobycz drużyny ma służyć za jadło całej drużynie,
eH7CDeDeA kto tę zdobycz chciał unieść do własnej nory, niech zginie!
x2
eH7eWilczyca ma prawo do leża. Gdy samcom powiodą się łowy,
eH7eWolno jej żądać dziesięcin dla wilcząt — i nigdy nie dozna odmowy!
eH7eeH7CWilk — ojciec jest panem w swej norze. To wolny myśliwiec włóczęga!
eH7CDeDeSądzi go jeno Rada, a władza drużyny go nie dosięga.
x2
eH7eGdy Prawo jest w czymś niedokładne, szukajcie pomocy w swym herszcie:
eH7eOn starszy, mocniejszy i mędrszy — więc jego przepisów się dzierżcie!
eH7eeH7CTakie są Prawa Puszczańskie. Wyliczyć je — niepodobieństwo!
eH7CDeDeLecz sercem Prawa, głową i koścem jest… posłuszeństwo!
x2