dadLśndi chorągiew paozłocdista
FCFChrzFęści zbroja szmCelcowFana
gdBJgedzie, jedzie krdól WładBysław
dadBdy poskromić baisurmdana.
dadPo wąwozach brzmią cykady,
FCFKoń królewski raźnie parska,
gdBDzielny Węgier, Jan Hunyady
dadSprawdza szyki klnąc z madziarska.
dadJeszcze Warna w dali drzemie,
FCFJeszcze nisko stoi słońce,
gdBA pancerni - strzemię w strzemię,
dadA pancerni - koncerz w koncerz,
FCFI błysnęły jednym blaskiem
FCFSetki mieczy wyszarpniętych
gdBI zgrzytnęły jednym trzaskiem
dadSetki przyłbic zatrzaśniętych,
FCFI zadrżała ziemia święta
FCFI huknęły dzwony w mieście,
gdBI ruszyli - najpierw stępa,
dadPotem kłusem, cwałem wreszcie,
dadPoszła dzielna polska jazda,
FCFPoszli Węgrzy niczym diabli,
gdBJak stalowa, ostra drzazga,
dadJak błyszczące ostrze szabli,
FCFPo czym z piórem, siadł nad kartą
FCFMnich uczony, stary skryba:
gdB- Warto było, czy nie warto?
dadOdwrót byłby lepszy chyba…
dadChrzanił zacny zjadacz chleba
FCFCzas nad nami wartko goni,
gdBI tak kiedyś umrzeć trzeba,
dadTo już lepiej tak jak oni.
FCFZ resztą - koniec dzieło wieńczy,
FCFMnich w klasztorze kipnął marnie,
gdBA szalony król Warneńczyk
dadMa grobowiec w pięknej Warnie,