FisHUkryci w nieba błękitach, złotach i szkarłatach
FisHW jeżynowych sadach, malinowych chatach
AHFiswabieni przez leśne echa, straszeni przez nocne lęki
AHFiswszystko takie odległe, tylko ty na wyciągnięcie ręki
FisHUwięzieni w letnich woniach, w lipowych zapachach
FisHpieszczeni przez złote żuki w ich kosmatych łapach
AHFiswpatrzeni w trawioną gorączką purpurową twarz słońca
AHFissplecione dłonie skóra spierzchnięta od gorąca
FisHW rozdrganym powietrzu dźwięczy lot motyla
FisHchwila staje się wiecznością, a wieczność jak chwila
AHFisukryci w nieba błękitach na wierzchołku świata
AHFisdwoje niemych świadków czeznącego lata