[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Wańka Morozow

Tytuł oryginalny: Wańka Marozaw
Słowa: Bułat Okudżawa
Tłumaczenie: Wojciech Młynarski
Muzyka: Bułat Okudżawa
Wykonawca: Bułat Okudżawa
Album: Nadziei amatorski zespół (Nadieżdy maleńkij orkiestrik))
Metrum: 4/4
1.
I czegóż chcieć od tego Wani?
 
Wszak jego winy nie ma w tym.
 
Wszystkiemu winna tamta pani,
 
Że poszedł za nią tak jak w dym.
 
2.
A pasowałoby mu wszystko,
 
Juz lepiej wszystko niż ten traf,
 
Że z cyrku złapie go artystka,
 
Na linie tańcząc pośród braw.
 
3.
Gdy w pierwszym geście powitania
 
Nad głową wzniosła białą dłoń,
 
Wciągnęło Wanię pożądanie
 
Bez reszty w swą przepastną toń.
 
4.
Marusię swą porzucił najpierw,
 
A potem co noc aż do dnia
 
Z artystką szalał w chińskiej knajpie,
 
A tam Marusia z żalu schła.
 
5.
A Wania tamtej na stół ciska
 
Meduzy i w trzech smakach drób,
 
Nie wiedząc nic, że ta artystka
 
Wciąż wodę z mózgu robi mu.
 
6.
Bo nie wierzymy w czas kochania,
 
Że miłość biedy przyda nam,
 
Ech, Wania, Wania, biedny Wania,
 
Ot spójrz - po linie idziesz sam.
 
[Powrót][Popraw piosenkę]