[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Wizyta u malarki

Słowa: Andrzej Sikorowski
1.
Wczoraj byłem u malarki
 
Dom jak dom i drzwi jak drzwi
 
Jak u innych puste garnki
 
I w komine stary dym
 
Jak u innych stara bieda
 
Jak u innych w oknie kit
 
No i problem jak się nie dać
 
Gdy nadciągnie tu dzień zły
 
Ale za to na ścianach kwiaty
 
Ze wszystkich świata łąk
 
A tuż obok koń pstrokaty
 
Na nim przy szabli dumny ktoś
 
Na martwych naturach ciasta
 
Którym zapachu tylko brak
 
A wyżej podniebne miasto
 
Jak ciemnozłoty ptak
 
2.
Wczoraj byłem u malarki
 
I już wiem dokładnie wiem
 
Że najczęściej puste garnki
 
Są dla życia tylko tłem
 
Że się chowa stara bieda
 
I tężeje w oknie kit
 
Znika problem jak się nie dać
 
I pytanie z kim się bić
 
Kiedy rosną na ścianach kwiaty
 
Ze wszystkich świata łąk
 
Galopuje koń pstrokaty
 
Wymachuje szablą ktoś
 
Na martwych naturach ciasta
 
Już się migdałów czuje smak
 
I fruwa podniebne miasto
 
Po wszystkich moich snach
x2
[Powrót][Popraw piosenkę]