[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Wojtka Bellona ostatnia ziemska podróż do Włodawy

Wykonawca: Stare Dobre Małżeństwo
1.
Z gitarą i z piórem
 
Kwietniowym wieczorem
 
Jedziemy z Wojtkiem
 
Razem do Włodawy
 
Stary bieszczadnik
 
Majster Bieda
 
Wciąż wierny górom
 
Jak zwykle jest z nami
 
I mówisz wszystko się uda
 
O to nie ma żadnej obawy
 
Przecież jedziemy dziś
 
Na dwa dni do Włodawy
 
2.
W przedziale po oczach
 
Mdli mleczna żarówka
 
Mała
 
Gwiazda betlejemska
 
I pociąg lubelski
 
Noc długą przecina
 
Buntując się
 
Na ostrych zakrętach
 
I mówisz wszystko będzie dobrze
 
Opowiemy im nasze sprawy
 
Przecież po to jedziemy
 
Na dwa dni do Włodawy
 
3.
Z plecaka chleb wyjęty
 
Garść soli
 
Kawałek sprytem zdobytej
 
Kiełbasy
 
Chcemy noc przeskoczyć
 
Ciemną i niepewną
 
Z biletem kupionym
 
W nieznane
 
Lecz mówisz znów musi się udać
 
Choć tyle podróży za nami
 
Przecież jedziemy dziś
 
Na dwa dni do Włodawy
 
4.
Dzisiaj się buntuje
 
Czesiek król nad króle
 
Piekarz rodem z Buska
 
Wchodzi w układ
 
Stawia pasjans z bułek
 
I gorzej się czuje
 
A w drewnie cierpliwym
 
Został ślad
 
A ty na przekór wszystkim mówisz
 
Że się uda nie ma obawy
 
Przecież jedziemy dziś
 
Na dwa dni do Włodawy
 
5.
I są wciąż pytania
 
I są wciąż rozmowy
 
Ważne
 
Choć tylko przedziałowe
 
I jak z każdej
 
Wspólnej nam posiady
 
Wygląda w przeszłość
 
Zatroskany człowiek
 
Wyciągasz wiersz ciepły jeszcze
 
Wczoraj bodajże napisany
 
I czytasz głośno go w przedziale
 
W naszej podróży do Włodawy
 
[Powrót][Popraw piosenkę]