[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Absztyfikanci Grubej Berty

Słowa: Julian Tuwim
Muzyka: Zbigniew Stefański; Jarosław Chrząstek
Wykonawca: Bez Jacka
1.
Absztyfikanci grubej Berty
 
i katowickie węglokopy
 
i borysławskie naftowierty,
 
i lodzermensche, bycze chłopy,
 
warszawskie bubki, żygolaki
 
z bandą wytwornych pind na kupę,
 
rębajły, franty, zabijaki,
 
całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
 
2.
Socjały nudne i ponure,
 
pedeki, neokatoliki,
 
podskakiwacze pod kulturę,
 
czciciele radia i fizyki,
 
uczone małpy, ścisłowiedzy,
 
co oglądacie świat przez lupę
 
i wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
 
całujcie mnie wszyscy w dupę.
 
3.
I ty, fortuny skurwysynu,
 
gówniarzu uperfumowany,
 
co splendor oraz spleen Londynu
 
nosisz na mordzie zakazanej,
 
i ty co mieszkasz dziś w pałacu,
 
a srać chodziłeś za chałupę,
 
ty wypasiony na Ikacu,
 
całujcie mnie wszyscy w dupę.
 
4.
I tem ów belfer szkoły żeńskiej,
 
co dużo chciałby, a nie może,
 
i tem profesor Cy… wileński
 
/ Pan wie już za co, profesorze! /
 
I ty za młodu nie dorżnięta
 
Megiero, co masz taki tupet,
 
że szczujesz na mnie swe szczenięta;
 
całujcie mnie wszyscy w dupę.
 
5.
I tem Syjontki palestyńskie,
 
Hulace, co lejecie tkliwe
 
starozakonne łzy kretyńskie,
 
że „szumią jodły w Tel - Avivie”,
 
i wszechsłowiańscy marzyciele,
 
zebrani w malowniczą trupę
 
z byle mistycznym kpem na czele,
 
całujcie mnie wszyscy w dupę.
 
6.
I tem aryjskie rzeczoznawce,
 
wypierdy germańskiego ducha
 
/ gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
 
wierzcie mi, jedna będzie jucha /,
 
Karne pętaki i szturmowcy,
 
zuchy z Makabi czy Owupe,
 
i rekordziści i sportowcy,
 
całujcie mnie wszyscy w dupę.
 
7.
Izraeliccy doktorkowie,
 
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
 
co w Bochni, Stryju i Krakowie
 
szerzycie kulturalną francę!
 
którzy chlipiecie z „Naje Fraje”
 
swą intelektualną zupę,
 
mądrale, oczytane faje,
 
całujcie mnie wszyscy w dupę.
 
8.
I tem ględziarze i bajdury,
 
ciągnący z nieba grubą rentę,
 
o, łapiduchy z Jasnej Góry,
 
z Góry Kalwarii parchy święte,
 
i ty księżuniu, co kutasa
 
zawiązanego masz na supeł,
 
żeby ci czasem nie pohasał,
 
całujcie mnie wszyscy w dupę.
 
9.
I wy, o których zapomniałem,
 
lub pominąłem was przez litość,
 
albo dlatego, że się bałem,
 
albo, że taka was obfitość,
 
i ty cenzorze, co za wiersz ten
 
zapewne skażesz mnie na ciupę,
 
I żem się stał świntuchów hersztem,
 
Całujcie mnie wszyscy w dupę!
 
[Powrót][Popraw piosenkę]