[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Ballada o Baronie, Niedźwiedziu i Czarnej Helenie

Słowa: Artur Andrus
Wykonawca: Artur Andrus
 
1.
Na Myśliwieckiej, przy Czerniakowskiej,
 
Jak w Łazienkowske się zjedzie,
 
Mieszkali sobie stworzenia boskie:
 
Baron z prawdziwem Niedźwiedziem.
 
 
Chodzili sobie w lato upalne
 
Na Agrykole zielone,
 
Takie dwa byty transcendentalne:
 
Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
 
 
Niedźwiedź miał trochę miodu na paszczy,
 
A Baron oczy przekrwione,
 
Bo żywot wiedli strasznie hulaszczy
 
Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
 
2.
I przehulaliby cały pałac,
 
Wszystko by zżarła gangrena,
 
Gdyby za twarz ich nie przytrzymała
 
Pewna brutalna Helena.
 
 
Czarna Helena hoduje bluszcza,
 
Sadzi begonie w donice,
 
Tylko na stadion nikt jej nie wpuszcza,
 
Bo się jej boją kibice.
 
 
Czarna Helena ma dużo wdzięku
 
I innych zalet ma parę,
 
Wianek na głowie, badylek w ręku
 
A przed nią bieży owczarek.
 
 
3.
Słuchajcie ludzie ballady mojej,
 
Co już skończona jest prawie,
 
Mieszkają sobie zgodnie we troje
 
Na Myśliwieckiej w Warszawie,
 
 
Czy ciepła wiosna i kwitną kwiaty,
 
Czy mokra jesień ponura:
 
Baron prawdziwy, Niedźwiedź wąsaty
 
Oraz Helena Wichura.
 
[Powrót][Popraw piosenkę]