[Powrót][Popraw piosenkę][O edytowaniu][github][Inne rozpoczęte edycje]picture_as_pdfA4picture_as_pdfA5

Czarownica

Słowa: Anna Filipowska, Marek Sochacki
Muzyka: Marek Sochacki
Wykonawca: Marek Sochacki, Magda Dudek, Agata Gałach
1.
Pożądliwi widowiska, krwi bezbożnej dziewki
 
Eksplodują wściekle jadem czarnej nienawiści
 
Wieńcem z jeżyn i tarniny umaili skronie
 
Patrzcie ludzie jak na stosie czarownica płonie
 
Śmiech na gębach zczerwieniałych, a gdzie niegdzie trwoga
 
Zapalimy święty ogień, pochwalimy boga
 
Niech oczyści się od grzechu w płomieniach jej dusza
 
Dym ofiarny idzie w górę spazmem krzyku bucha
 
Ref:
A mówiła, że z powietrza snu uprzędzie nitki
 
Zakochanych leczyć będzie, kubek mleka da włóczędze
 
A lubczyku wszystkim
 
2.
Zaś dwu chłopców omamiła zielem, czarną sztuką
 
Że jej ciała zapragnęli, że nożami się pocięli
 
I już nic nie mówią
 
3.
Ona miała rude włosy, splotły się z płomieniem
 
I sięgały aż do ziemi, splątaniem i lśnieniem
 
I nie jeden ,co patrzyli, cichł w pół śmiechu, niemiał
 
Od ognistej jej urody w świecę się zamieniał
 
Stos już dawno się dopalił, wyżarzyły węgle
 
A nazajutrz już na przyzbie nucił ktoś piosenkę
 
I śpiewają ją do dzisiaj po wsiach ludzie prości
 
Jak spłonęła czarownica z ognistej miłości
 
Ref:
A mówiła, że z powietrza snu uprzędzie nitki
 
Zakochanych leczyć będzie, kubek mleka da włóczędze
 
A lubczyku wszystkim
 
4.
A kto patrzył jak goreje w ogniu jej uroda
 
Ten pomyślał, że kochania, nie powstrzyma żadna rana
 
Płomienie ni woda
 
[Powrót][Popraw piosenkę]