dB
d Wybrałem cię spośród Bmilionów,
dB
d Wybrałem tak, jak mogłem Bwtedy najlepiej
dB
d Wpuściłem cię do swego Bdomu,
gANie gmyślałem o tym, co, Agdzie i kiedy.
dB Ten dzień przywitał nas ulewą,
dB W tym wietrze syfu z listopada,
dB Uciekłaś wtedy moją stroną lewą !
gATo jeszcze jest głupota, czy już zdrada ?!
dBg
d Czy myślałaś o Btym, co się gmoże stać między nami dwojgiem ?!
dBg
d Tu stać się Bmoże coś gnowego!
dBg
d Czy myślałaś o Btym, co się gstać może między nami dwojgiem ?!
dBg
d Tu stać się Bmoże coś stragsznego!
dB Zrobiłaś to, co zrobić chciałaś
dB Kto dobrze wie nie musi pytać nic
dB Przyszłaś, ujrzałaś i wygrałaś
gAZostałem tak jak stałem zupełnie sam
dBg Czy myślałaś o tym, co się może stać między nami dwojgiem ?!
dBg Tu stać się może coś nowego!
dBg Czy myślałaś o tym, co się stać może między nami dwojgiem ?!
dBg Tu stać się może coś strasznego!
dB Wybrałem cię spośród milionów,
dB Wybrałem tak, jak mogłem wtedy najlepiej
dB Wpuściłem cię do swego domu,
gANie myślałem o tym, co, gdzie i kiedy.
dBg Czy myślałaś o tym, co się może stać między nami dwojgiem ?!
dBg Tu stać się może coś nowego!
dBg Czy myślałaś o tym, co się stać może między nami dwojgiem ?!
dBg Tu stać się może coś strasznego!
dBg Czy myślałaś o tym, co stać się może między nami dwojgiem ?!
dBg Tu stać się może coś nowego!
dBg Słuchaj słuchaj słuchaj mnie jeszcze!
dBg Tu stało się przecież coś dobrego!