aGdy wszyscy abędą w łóżkach
dI nie wiem do czym myśleć mam
aŻeby mi się aprzyśnił taki świat
dW którym się nie dboję spać
aW którym się nie aboję spać
aI depcze wszyastko po drodze
aOn też przed asobą nie może
dGwiazd już nie dwidać, no bo jak?
aKiedy łuna z aziemi bije tak
dJak gdyby chciała dzalać świat
aJak gdyby chciała azalać świat
dMyślę sobie, zaraz obudzę się
aLecz im bardziej spadam, tym bardziej widzę, że
dTo wszystko chyba nie jest sen
aTo wszystko chyba nie jest sen