FaEaW sieci świFata się szamaoEczae.
aGwiazdy drżą Księżniczce w oczach,
FaEaW pustym zamku sowa krzyczy.
CE0On zza mCórz przyzywa bE0urze,
dBy mu szldak kreśliły w toni.
G7Ona wdG7ycha z linii dłoni,
aEBukiet taęsknot i odEurzeń.
aaEaOn zza maórz przyzywa bauErzae.
aSztorm go rzuca na wybrzeże,
FaEaGdzie Księżniczki stoi zamek.
FaEaPirat ją w ramiona bierze.
CE0Tętnią ściany i sklepienia
dCieni szeptem i oddechem,
G7Jego serce — suchy wiecheć,
aELecz jej serce jest z płomienia.
aaEaTętnią ściany i sklepienia.
aOn ją trzyma, ona krzyczy,
FaEaOna krzyczy, kielich strąca.
aTak się miesza w nich bez końca
FaEaTrunek tęsknot i goryczy.
dOślepieni swym olśnieniem,
G7Ścichły echa, zgasły cienie,
aEMilczy sowa w pustym zamku.
FaEaZdobyć dla niej złote grody.
aBierze w drogę tęsknot słodycz,
FaEaJej czekanie smak ma słony.
CE0Czy on świat zdobędzie dla niej
dI Księżniczka z nim odpłynie?
G7Czy on wróci i zostanie,
aECzy za widnokręgiem zginie?
aaEaCzy on świat zdobędzie dla niej?