aFE
aMgła okryła Fdomy i Eulice
aFE
aWlazła między Fszpary, okienEnice.
aFE
aJa w mieszkaniu Fsiedzę, a za Eoknem
aFE
aDzieją dzisiaj Frzeczy się okrEopne.
aFE
aTam na plantach, Ftuż obok cmeEntarza
aFE
aMąż żonie wrzątFkiem gębę wyEparza,
aFE
aChyba pójdę Ftam ze swoją Eżoną
aFE
aOna także Fgębę ma niewEyparzoną.
aFE
aMgła, mgła, Fmgła, mgła, Emgła
aFEPo prostu amgła, Fmgła,E mgła
aFEPatrzę a tu wampir za zakrętem
aFEDusi jakąś fajną babkę prętem
aFETaka kolej rzeczy już być musi,
aFEWampir jedną babkę w roku musi zdusić.
aFE„Czemu babkę tę dzisiaj przypierasz?"
aFEPytam grzecznie babskiego wampira
aFE„Czemu dzisiaj brudzisz swe paluszki?"
aFE„jak to czemu? Przecież dzisiaj są Zaduszki"
aFEMgła, mgła, mgła, mgła, mgła
aFEPo prostu mgła, mgła, mgła
aFEJedna baba takiej drugiej babie
aFEWsadziła do torby grabie
aFEA pozatym całkiem jeszcze nową
aFEWsadziła jej w torbę bombę atomową.
aFETeraz zaś niejaki pan Drakula
aFEBabkę z bombą w torbie gdzieś przytula.
aFEDrakul wiele kobiet ma w rezerwie
aFELecz ta babka świetnie przecież go rozerwie.
aFEMgła, mgła, mgła, mgła, mgła
aFEPo prostu mgła, mgła, mgła
aFEW gęstym mroku, przy cmentarnej bramie
aFEKat straszliwy gościa kołem łamie.
aFEKat nad gościem męczy się i poci...
aFEGościu żyje- czyżby kat robotę sknocił?
aFEKat wciąż śruby w tym kole dokręca
aFENie ma siły już się dalej znęcać
aFENagle w mroku słyszę skargę gościa
aFE„Nie wiem czemu, coś mnie dzisiaj łamie w kościach..."
aFEMgła, mgła, mgła, mgła, mgła
aFEPo prostu mgła, mgła, mgła