Afis APatrzę w niebo lecz miasto się odbija w fisnim
AfisCzas szybko płynie, wyścigi wyznaczają rytm
AfisA wszyscy dookoła spadają w górę na sam szczyt
AfisE
AW złotych maskach zapominamy kto jest fiskim, kto jest Ekim
AfisPatrzę w księżyc, tak blisko zdaje się być mnie
AfisMgła pod nogami, a góry rozmazują się
AfisA teraz zamknę oczy, pomyślę, że tak mogę wiecznie trwać
AfisEI że do tej pory tylko tlenu było brak, tlenu brak