aF Z oddali paatrzę, poważny mam wzrFok
CGBo to co bCyło słusznie odchGodzi
aFKiedy podchaodzę, wtedy już wiFem
CGCWiem z czym na zCawsze człGowiek się rCodzi
aFZ tym, że jest radość w sercu dziecięca
CGI że chcesz wierzyć w to, czego nie ma
aFŻe kiedy pierwszy zapada zmrok
CGCBoisz się ruchu własnego cienia
aFCGNie ma czasu na więcej
aFCGNie ma czasu, bo przecież
aFCGSłońce znów wstaje, a ja nie odróżniam dni od lat
aFCGSłońce znów wstaje, a ja nie odróżniam dni od lat
aF I znowu stoję na pół przecięta
CGPowraca co było już tylko we śnie
aFTa sama trwoga jest niepojęta
CGCTo samo szczęście, jasność jak wcześniej
aFCGNie ma czasu na więcej
aFCGNie ma czasu, bo przecież
aFCGSłońce znów wstaje, a ja nie odróżniam dni od lat
aFCGSłońce znów wstaje, a ja nie odróżniam dni od lat